Sprawa Baltimore: próba polityki, nauki i charakteru

Trudno nie czuć współczucia (lub strasznej identyfikacji) z Davidem Baltimore, który przeszedł próbę epickich proporcji przez ponad dekadę, ponieważ sprzeciwiał się taktyce swoich inkwizytorów. W końcu ciężko jest poczuć się dobrze z rządowym procesem, który trwa 10 lat, by zmierzyć się z konkluzją, pogrąża wszystkich uczestników po drodze, a kończy się werdyktem, który uszczupla kompetencje prokuratorów, jednocześnie potępiając z lekką pochwałą jakość nauki. Z drugiej strony proces, który był przerażający, nie jest obroną postępowania. Jest to kwestia, którą Daniel Kevles zdał się przekazać, pisząc ten hołd dla Baltimore. Kevles, profesjonalny historyk, twierdzi, że podjął się tej pracy z obowiązkiem osiągnięcia zrównoważonego zrozumienia historii , ale jego książka nie jest odpowiednia, a jego 92 stronicowe adnotacje nie w pełni potwierdzają jego twierdzenia.
Kevles zaczyna od opisania Margot O Toole, młodego stażysty, który zakwestionował dokładność artykułu, którego Baltimore był współautorem. Kevles twierdzi, że przeprowadziła z nią wywiad, że była praktycznie wychowana na konfrontację z kłopotami . Co więcej, protesty przeciwko prawom obywatelskim i demonstracje przeciwko wojnie w Wietnamie rozkwitły podczas jej studiów licencjackich, prawdopodobnie zachęcając rodzinną skłonność do sprzeciwu. Źródła akapitu zawierający ostatnie stwierdzenie zawiera notatki z rozmowy telefonicznej z 1993 r. pomiędzy dwoma osobami, z których żadna nie jest O Toole ani nikim w jej rodzinie. W przeciwieństwie do tego, Kevles dowiaduje się z bezpośrednich wywiadów z Baltimore, że jego lewicujące dziedzictwo jego rodziny i jego kontakt z przesłuchaniami McCarthy ego jako licealnego studenta podzielił jego zasadnicze obiekcje wobec dochodzeń Kongresu w jego kwestionowanej nauce.
Thereza Imanishi-Kari, opiekunka O Toole a i współautorka z Baltimore, o której mowa, opisana jest jako pełna życia, kompetentna, szybka i inteligentna. Na następnej stronie dowiadujemy się, że złamała laboratorium przestrzega zakazu palenia tytoniu i zaniedbuje spełnienie wymogów MIT, by iść naprzód. Podczas gdy Imanishi-Kari jedynie zaniedbał spełnienia standardów, by iść naprzód, to, co O Toole wydawało się w sercu pragnąć, było uznanie jako wnikliwy krytyk naukowy i, co ważniejsze, , legitymacja jako praktykujący naukowiec, który nie był niekompetentny, ponieważ nie mogła zatrudnić Bet-1.
Jeszcze większym zmartwieniem jest pozorna gotowość Kevlesa do glosowania (lub negowania) udokumentowanych faktów. Pisze, że prawnik rządowy spędził większość jednego ranka we wrześniu, próbując zakwestionować prawdziwość Imanishi-Kari, sugerując między innymi, że kłamała, aby zdobyć odpowiednik magistra na Uniwersytecie w Kioto. . . . [Jej adwokat] wykazał, że sugestia nie ma żadnej wartości. Przy końcu akapitu zawierającego te zdania znajduje się oficjalny list z Uniwersytetu w Kioto, w którym napisano, że nie było żadnej wzmianki o tym, że kiedykolwiek była tam zapisana, a Do Kogo może dotyczyć list od dwóch członków wydziału mówiący , że zrobiła wystarczająco dużo, aby ukończyć dwuletni kurs magisterski . W oczywisty sposób brakuje jakiegokolwiek odniesienia do wniosku o grant National Institutes of Health, w którym Imanishi-Kari stwierdziła, że miała stopień magistra z biologii rozwojowej z Uniwersytetu w Kioto – nie, że miała odpowiednik magistra .
Moje centralne zastrzeżenie do książki opiera się jednak na założeniu, że okrutna przez Baltimore obrona kwestionowanego papieru, bez dokładnego przeglądu danych lub jakichkolwiek prób powielenia, co prawda, skomplikowanej nauki – była właściwa
[patrz też: Mimośród, dekstrometorfan, klimakterium ]
[hasła pokrewne: olx bedzin, objawy grzybicy pochwy, przedszkole nr 9 gdańsk ]